środa, 3 czerwca 2009

Pyszna drożdżówa z truskawkami

Z samego przepisu na drożdżówkę korzystałam już nie jeden raz, przepis pochodzi ze strony  chleb-i-inne-przepisy. Robiłam ją wcześniej ze śliwkami i wiśniami z kompotu. A, że zaczął się "Sezon Truskawkowy", postanowiłam ją zrobić stosownie do niego z truskawkami. Wyszła bardzo puszysta, lekko wilgotnawa i cudownie truskawkowa. Dlatego z przyjemnością będę uczestniczyć pierwszy raz w zabawie międzyblogowej, wystawiając m. in. tą właśnie drożdżówkę... Myślę, że warto ją robić z różnymi owocami - jest bardzo pyszna.
  • 2 szkl. maki pszennej (w maszynie w międyczasie sprawdzałam jak się wyrabia i troszkę jeszcze podsypywałam mąką)
  • 1/4 szkl. cukru
  • 3 dkg swiezych drozdzy (tym razem jak zawsze nie użyłam suchych drożdży i zdecydowanie było lepiej)
  • 1/4 kostki roztopionego masla
  • 2/3 szkl. chlodnego mleka
  • 1 cale jajko + 1 zoltko
  • szczypta soli
  • na wierzch połowki truskawek i obowiązkowo kruszonka
Tym razem robiłam kruszonkę według proporcji 2:1:1, czyli na dwie części mąki, 1 część masła i 1 część cukru. Na dużą blachę wystarczy spokojnie 50 g mąki i po 25 g cukru i masła.
Ciasto wyrabiam w maszynie do pieczenia chleba. Po pierwszym rośnięciu wyjęłam i tym razem wyłożoną na blaszkę wstawiłam do lodówki. Czytałam, że ciasto drożdżowe woli niższą temperaturę do wyrastania, stąd też pomysł by spróbować tym razem z wyrastaniem w lodówce. Przykryłam folią i spokojnie pojechaliśmy z córcią na zajęcia. Po niecałych dwóch godzinkach wyjęłam ciasto z lodówki, ułożyłam połowki truskawek i posypałam obficie kruszonką. Ciasto wyrosło dużo wyższe niż w tradycyjnym wyrastaniu w ciepełku. Piekłąm ok 30 minut w 180'C. Wyszło bardzo puszyste i wilgotnawe. A na drugi dzień po wyjęciu z lodówki i podgrzaniu przez chwilkę w mikrofalówce było również delikatnie puszyste i cieplutkie... Polecam jak najbardziej...

    1 komentarz: