sobota, 10 października 2009

Drożdżówka ze śliwkami


Przepisu już nie będę kopiować tylko odsyłam do poprzedniego posta. Jedyne co uległo zmianie, to, że dodałam śliwki. No i po pierwszym wyrastaniu w maszynie do pieczenia chleba, wsadziłam ciasto na noc do lodówki. Rano po wyjęciu dodałam śliwki, zrobiłam kruszonkę i do pieca. Na śniadanko była świeża, pyszna drożdżówka.
Tata stwierdził, że jakbym postawiła ją przy drożdżówce jego mamy (rodzinnej ekspertki od ciasta drożdżowego) nie miałabym się czego powstydzić. Była super!

1 komentarz:

  1. Pyszne ciasto!
    Lubię takie drożdżowe z owocami. Ciepła drożdżówa to jest to!:)

    OdpowiedzUsuń