piątek, 29 stycznia 2010

Parę słów o historii

Dzisiaj przypadkowo natrafiłam na onet.pl na ciekawy artykuł autorstwa Mateusza z blogbiszopa.blog.onet.pl Wklejam jego fragment i zachęcam jak najbardziej do przeczytania całości.

Polskie dzieci maharadży
Zastanawialiście się kiedyś co się stało z dziećmi, które w 1940 roku zostały wywiezione razem ze swoimi rodzicami z terenów wschodniej Polski do Związku Radzieckiego? Część z nich nie przeżyła nawet transportu - kilkutygodniowej gehenny w bydlęcych wagonach w drodze do Kazachstanu, czy na Syberię. Te, które przeżyły transport zostały zdziesiątkowane przez głód i liczne choroby. Inne zmarły w sowieckich sierocińcach, które swoim podopiecznym oferowały warunki niewiele lepsze od łagrowych baraków.

Niewielka garstka zdołała jednak przeżyć. Co się z nimi stało?
Otóż te dzieci trafiły do raju.
Nie, nie tego w niebie. Do jak najbardziej realnego raju, świata jakby żywcem wziętego z bajek Szeherezady.
Ale zacznijmy od początku...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz