wtorek, 1 czerwca 2010

Jajka smażone w skorupce

Kiedy zbliżała się Wielkanoc (oj, troszkę czasu minęło), miałam ochotę na śniadanie zrobić coś nowego. Do tej pory myślałam, że jajka w skorupce trzeba robić w tym samym dniu i to mnie skutecznie odstraszało. Ale koleżanki mnie uświadomiły, że spokojnie mogę zrobić dzień wcześniej i tylko rano szybciutko usmażyć :)

Wiem, że to typowo wielkanocne danie, ale są one tak pyszne, że chętnie je będę robić nie tylko w tym dniu. Dlatego teraz zamieszczam ten przepis, by nie popadł w zapomnienie :)
Najlepszy jaki znalazłam znajduje się na stronie kotlet.tv, do której lubię często zaglądać.

  • 4-5 jajek
  • malutka cebulka (np. dymka)
  • 3 łyżeczki śmietany
  • sól
  • pieprz
  • garść płatków migdałowych (ja ich niestety nie użyłam, chociaż bardzo lubimy jako dodatek)
  • masło do smażenia (ok. 2 łyżki)
Gotujemy jajka na twardo, po wystudzeniu ostrożnie przecinamy wzdłuż na połowę. Delikatnie, by nie połamać skorupek, wyjmujemy z nich jajka. Rozdrabniamy widelcem, dodajemy podsmażoną na maśle cebulkę, przyprawy i śmietanę i dokładnie mieszamy. Tak przygotowaną masę nakładamy do skorupek i odstawiamy pod folią do lodówki. Na drugi dzień można po wyjęciu lekko "umoczyć" w bułce tartej i powkładać w nie płatki migdałowe (jeżeli się o nich nie zapomni). Smażymy ułożone skorupkami do góry, aż będą rumiane.
Smacznego

3 komentarze:

  1. mnie rozkrajanie skorupek się nie udało. ale to była tylko jedna próba, chyba jeszcze je zrobię..:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też się bałam, ale miałam ostry nóż i jakoś poszło. Skorupki były lekko poszarpane ale po usmażeniu nie było widać... Nie sądziłam jednak, że w smaku będą tak delikatne i dobre :)

    OdpowiedzUsuń