poniedziałek, 14 czerwca 2010

Koncert InGrid, no i drożdżówka...

Tym razem nie będzie kulinarnie, bo weekend spędziliśmy poza domem...

Najpierw była wizyta u znajomych, wprawdzie upiekłam drożdżówkę, ale niestety nie zdążyłam jej uwiecznić. Myślałam, że będzie mało wyrośnięta, bo robiłam szybciutko po przyjściu z zakupów, między sprzątaniem i gotowaniem obiadu. Ale jak już wsadziłam do gorącego piekarnika, nadrobiła całe zaległości i wybujała mi ponad blachę. Jak zawsze korzystam z niezawodnego przepisu mojej imienniczki, i robię ją bardzo często. Szczególnie jak są świeże wiosenno-letnie owoce :) Przypominam przepis na drożdżówkę z truskawkami z ubiegłego roku...

Jeszcze cieplutka, pachnąca truskawkami jechała do znajomych, gdzie została pochłonięta do ostatniego okruszka. Przez nas dorosłych do kawy i przede wszystkim przez nasze maluchy, które wciąż odrywały się od zabawy by zjeść drożdżówkę. Jeszcze chyba nigdy nie widziałam by ktoś z takim apetytem zajadał moje wypieki i był to obraz naprawdę najmilszy dla mojego oka...

Od znajomych wracaliśmy inną drogą i tak trafiliśmy do Strzelec Krajeńskich na jarmark, a właściwie na jego końcówkę, bo był już wieczór. Ale za to jaki... Koncert In Grid - uwielbiam tę wokalistkę, słuchałam jej bardzo często w czasach studenckich i teraz miałam okazję zobaczyć ją w Strzelcach Krajeńskich.

1 komentarz: