wtorek, 1 czerwca 2010

Kurczak pieczony na piwie

Czasami z koleżankami z pracy wymieniamy się przepisami lub pomysłami, co można ciekawego upichcić. Jako jedna z nielicznych mi znanych osób nie piekłam jeszcze kurczaka na piwie. Stąd też pomysł na dzisiejsze danie:
  • butelka dobrego piwa (jasne, ciemne, chyba bez różnicy)
  • cały kurczak
  • przyprawy

Kurczaka nacieramy dowolnymi przyprawami, w międzyczasie opróżniamy do 3/4 butelkę piwa. Najlepiej tę czynność powierzyć tacie, bratu, mężowi, partnerowi... z chęcią pomoże... Na butelkę nasadzamy kurczaka i wstawiamy go do piekarnika.

Ja włączyłam piekarnik dopiero po wsadzeniu kurczaka, bo miałam z tym mały problem. Niestety kurczak był wielki (jako, że pierwszy raz w ten sposób robiłam nie przewidziałam takich ograniczeń), piwo też w większej butelce i całość stanowiło dosyć wysoką konstrukcję. Z ledwością wstawiłam to do piekarnika i szyjką niestety haczył o górną grzałkę.

Ale w sumie upiekł się ładnie, skórki spieczonej nie żałowałam, bo i tak nie jadamy oprócz mojego W., a zapach rozchodził się po całym domu. Julcia od czasu do czasu zerkała przez drzwiczki piekarnika, jak nam się piecze...

Doskonałym dodatkiem do niego byłyby pieczone ziemniaczki, przepis podam w następnym poście

1 komentarz:

  1. takiego kurczaka robimy w domu od lat i jest wyśmienity:) nie dziwię się więc, że i Was zachwycił:)pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń