czwartek, 23 grudnia 2010

Wigilijny barszcz czerwony

Najlepszy barszcz na wigilię gotowała moja mama i tak jest nadal. Ale już w ubiegłym roku skorzystałam z jej wskazówek i ugotowałam prawie tak dobry jak u mamy :)
  • 1 pęczek włoszczyzny (pietruszka, marchew, seler)
  • listek laurowy i ziele angielskie
gotujemy około 20 minut w dużym garnku z wodą. Potem wrzucamy do garnka
  • buraczki
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 płaską łyżkę octu (może być winny)
  • podsmażoną na oleju cebulkę
Wszystko zagotowujemy i odcedzamy. Po ostygnięciu dajemy sok z cytryny i płaską łyżeczkę cukru. Taki barszczyk możemy jeść z uszkami lub też pić sam z kubka. Ja mogłabym popijać go przez całe święta.
Jeśli mamy z mało buraczków wyjdzie zbyt słaby - można skorzystać z koncentratu np. Krakusa...
Uszka robię z mąki i gorącej wody - ciasto. lepię małe pierożki i łączę brzegi w małe uszka. A farsz mam z kapusty z grzybami lub z samych grzybów z cebulką

1 komentarz:

  1. taki barszczyk wilgilijny bardzo lubie:)

    radosnych i szczesliwych Swiat:)

    OdpowiedzUsuń