poniedziałek, 10 maja 2010

Farfalle z sosem beszamelowym

Farfalle - tak nazywa się po włosku makaron w kształcie dużych kokardek, jest ulubionym daniem mojej córci. Lubi ona właściwie każdy rodzaj makaronu, z sosikiem lub w zupie.

Tym razem zrobiłam szybciutki obiad, na który składał się

  • makaron
  • sos beszamelowy
  • wędlina
  • kukurydza z puszki (kolejny ulubiony składnik dań u mojej córci)

Makaron kupujemy w dowolnym sklepie :) i gotujemy go al dente, czyli półtwardo. Sos beszamelowy najbardziej smakuje mi z przepisu, który już wcześniej podawałam (sola po florencku wg Agnieszki Kręglickiej)

  • 3 łyżki masła
  • 3 łyżki mąki
  • szklanka mleka
  • 2 łyżki tartego gruyera lub parmezanu
  • sól
  • biały pieprz
  • żółtko

Przygotować sos: do rozgrzanego na patelni masła dodać mąkę, rozprowadzić, zagotować, wlać mleko. Cały czas mieszając podgrzewać, aż sos stanie się gładki, spójny i bardzo gęsty, doprawić. Kiedy lekko przestygnie, dodać ser i żółtko, wymieszać.

Na ugotowany makaron wykładamy pokrajaną w kawałeczki wędlinę, posypujemy kukurydzą i polewamy gorącym sosem beszamelowym. Można posypać posiekaną pietruszką.

Smacznego!!!

Sałatka z tuńczyka

Gdy tylko z mamą robiłyśmy tą sałatkę wiedziałam, że jak zawsze nie zostanie ani odrobina na później. Zarówno ja jak i mój tata byliśmy jej wiernymi wielbicielami. I tak mi pozostało do dzisiejszego dnia. A że mój W. też lubi tuńczyka, robię go co jakiś czas na kolacje. 
Tym razem z apetytem zajadała się tuńczykiem po raz pierwszy moja córcia.
  1. puszka tuńczyka w sosie własnym
  2. 2-3 jajka na twardo
  3. kukurydza z puszki
  4. może być ogórek konserwowy
  5. majonez
  6. sól, pieprz do smaku

Wszystkie składniki rozdrabniamy, mieszamy w miseczce, doprawiamy i mamy gotową sałatkę. Można posypać świeżo zerwanym szczypiorkiem (niestety tylko ja z tej opcji korzystam, W. i Julcia nie tolerują na talerzu szczypiorku).

Najlepiej smakuje ze świeżym chlebem z masłem.

Smacznego!!!

Naleśniki z jogurtem i biszkoptami

Przepis na te naleśniki dostałam od szwagra, który musiał zacząć sam kucharzyć, więc szukał inspiracji i koleżanek. I to jest właśnie taki zdobyczny przepis, a że naleśniki są przepyszne, warto go tutaj odnotować.

Do przygotowania będą nam potrzebne:

  1. naleśniki w dowolnej ilości (zależy ile osób i jaki kto ma apetyt)
  2. biszkopty
  3. jogurty waniliowe - najlepiej Danio
  4. opcjonalnie rodzynki, wcześniej przelane wrzątkiem i wysuszone na ręczniku
  5. polewa czekoladowa (gorzka czekolada z dodatkiem masła)
  6. płatki migdałowe

Naleśniki smażymy, a potem możemy odłożyć w ciepłe miejsce, np. pod żarówkę w piekarniku, żeby trzymały jeszcze ciepło. Połowę każdego naleśnika smarujemy grubo jogurtem. Na to układamy rodzynki i połamane na mniejsze kawałki biszkopty.

Następnie składamy naleśnik w trójkąt, na to polewa czekoladowa, możemy dodatkowo posypać migdałami. Najlepiej jak chwilę poczekamy przed podaniem, wtedy biszkopty nasiąkną lekko jogurtem i nie będą takie kruche...

Pyszne sycące danie nie tylko dla dzieci.

Smacznego!!!