poniedziałek, 21 lutego 2011

Kuchnia pełna cudów - regaty na liściach sałaty

Wspomnienie z mojego dzieciństwa... 
"Kuchnia pełna cudów" M. Terlikowskiej z cudownymi ilustracjami Ewy Salomon. Pamiętam jak uwielbiałam czytać tą książkę, oglądać przepisy a mama z najstarszą siostrą wyczarowywały dla nas cuda...
Szkoda, że nie ma nowego wydania tej książki bo jest to bardzo dobra książka dla maluchów i nie tylko. Kiedyś mieliśmy na własność Kuchnie..., niestety oddaliśmy dla innych dzieci, nie sądząc, że ktoś z nas będzie jej po latach szukać. I to po ilu? 
Szukałam najpierw, czy jest w ogóle taka do kupienia i na obecną chwilę nie było. Ale na szczęście sięgnęłam do katalogu biblioteki wojewódzkiej w moim mieście i okazało się, że są dwa egzemplarze tej książki. Specjalnie jechałam z córcią na drugi koniec miasta, gdzie już czekała na nas w bibliotece zarezerwowana książka.

Zrobiłyśmy z córcią prawdziwie wiosenne śniadanie, za czy już chyba każdy tęskni...
Regaty na liściach sałaty 
Jak widać moja mała "pomocniczka" (jak się sama tak nazwała moja córcia) dzielnie mi pomaga w przygotowywaniu żaglówek... 
 A to już ostatnie dekorowanie i zaraz będziemy jeść śniadanko. Córcia dodała jeszcze kolorowe patyczki - wizytowniki i zrobiło się bardzo kolorowo na talerzu
 Aż poczuło się wiosnę...

1 komentarz: