piątek, 27 maja 2011

Dzień Matki i niespodzianka od Pudliszek


Większość z nas pewnie obchodziła ten dzień z uśmiechem na ustach, szczególnie kiedy już same jesteśmy mamą. Ja Dzień Matki zaczęłam od pieczenia ciasta na uroczystość w przedszkolu i jeszcze z ciepłą blaszką biegłam do przedszkola pomóc w przygotowaniach. 
Nasze dzieciaczki 4-latki pięknie śpiewały, recytowały wiersze i utworzyły wspaniałą gazetową orkiestrę...
Mamy i Tatusiowe (bo jakoś wciąż się o nich zapomina i tym razem mieli swoje przyszłe święto dołączone do nas) otrzymali piękną laurkę i dodatkowo jeszcze dostałam jako jedna z wielu rodziców, którzy się szczególnie udzielają w życiu przedszkolnym DYPLOM.

 Kolejna niespodzianka jak mnie w tym dniu spotkała, to przesyłka od PUDLISZEK. Jakiś czas temu  w komentarzu do jednego z moich postów przeczytałam, że p. Marcie bardzo spodobał się mój blog, który może stanowić inspirację do rodzinnego gotowania, zabawy oraz być jednym ze sposobów nabrania nowego doświadczenia kulinarnego. I poprosiła mnie o kontakt. Chwilkę się zastanawiałam, ale ciekawość wzięła górę... Napisałam i dostałam odpowiedź, że: "Pudliszki zaangażowały się w sponsoring książki „Pichciuchy, czyli rodzina w kuchni”. Z tej okazji chcielibyśmy wysłać do Pani egzemplarz poradnika wraz z produktami pomidorowymi Pudliszki. Po lekturze Pani bloga uważamy, że ta książka będzie fajną pozycją na Pani półce i być może znajdzie w niej Pani kolejne kulinarne inspiracje to tworzenia nowych aromatycznych i pełnych finezji przepisów.
W razie chęci otrzymania zestawu proszę napisać , w możliwie najkrótszym terminie, maila  z informacją ,na jaki adres skierować przesyłkę. Wraz z książką otrzyma Pani zestaw produktów Pudliszki oraz zaproszenie do konkursu organizowanego przez markę dla blogerek."
Znalazłam w  internecie, informacje o tej książce i stwierdziłam, że jest to ciekawa pozycja, szczególnie, że mamy już podobne książeczki o gotowaniu z dzieckiem.... 
Czekałam więc na przesyłkę i akurat trafiła w moje ręce w Dzień Matki - zaskoczyła mnie jej waga, bo byłam przekonana, że będzie sama książeczka, a całkowicie zapomniałam, że w mailu było napisane, że będą tam jeszcze znane i wykorzystywane często przeze mnie produkty Pudliszek...

 A tutaj przykładowe strony z książki, z przepisami, które na pewno wykorzystam z moją córcią... Myślę, że już jutro na śniadanie zrobimy tosty z jajkiem w serduszku :)


 Z chęcią się też przyłączymy do konkursu dla blogerek, tylko muszę coś ciekawego wymyślić :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz