czwartek, 2 czerwca 2011

Pasta z awokado


Do zrobienia tej pasty zainspirowała mnie Lady Aga na swoim blogu. Kiedy byłam pierwszy raz na zakupach w Kauflandzie, który właśnie otworzyli w moim mieście, chodziłam sobie jakiś czas po dziale warzywnym... Oprócz tego, że kupiliśmy ananasy, bo bardzo nam zasmakowały właśnie takie świeże, nie z puszki - skusiłam się na awokado. Jeszcze nigdy nie jadłam, nic z niego nie robiłam i raczej bym się spodziewała, że jak już zrobię będę musiała jeść sama. Ale tu spotkało mnie zaskoczenie, ale zacznę od początku
  • 1 awokado
  • 2 jajka
  • starty na grubych oczkach ser żółty
  • odrobina soli
Jajka gotujemy na twardo, w międzyczasie wyjmujemy ze skórki miąższ z awokado i trzemy na tarce ser. W miseczce rozgniatamy awokado, dodajemy ser i rozdrobnione jajka. Wszystko dobrze mieszamy i gotowe...
Najlepiej by smakowało na grzance z bułki paryskiej ale niestety nie miałam a pasta okazała się bardzo dobra więc zrobiłam na chlebie. Zaniosłam do posmakowania rodzince - W. zjadł kawałeczek z ociąganiem, ze względu chyba na kolor (niestety ten typ tak ma...) a Julcia zjadła kawałeczek z apetytem i wołała o więcej. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz